wtorek, 5 lutego 2019

"(...) Są tacy - to nie żart, dla których jesteś wart mniej niż zero (...)"*

Luty 2018 r, tak przed połową  miesiąca...

Taka trochę dziwna sytuacja.
Od pierwszego roku studiów trzymałam się z taką jedną koleżanką. Byłyśmy w jednej grupie na pierwszym roku, potem w późniejszych latach raczej też, ewentualnie miałyśmy w tym samym czasie te same zajęcia, ale w osobnych podgrupach.
Też poza uczelnią się trzymałyśmy- czasem chodziłyśmy na piwo, sporo o sobie wiedziałyśmy. Ona w przeciwieństwie do mnie była w długoletnim związku z przejściami, że tak bym to określiła. Sporo mi mówiła, dosyć dużo wiedziałam. Pewnie nie byłam kimś w rodzaju najbliżej przyjaciółki, ale też nie chyba jakimś tam znajomych z którym tylko gadasz o pogodzie. Ogólnie wszystko mimo wszystko było ok, aż do pewnego dnia.
Weszłam na znany portal społecznościowy, który poinformował mnie, że ta koleżanka zaręczyła się. Fajnie cieszę się bardzo jej szczęściem.
Tylko było mi też za razem bardzo przykro, że dowiedziałam się o tym w takim sposób. Nie mówię, że miała mnie pierwszą informować, ale nie wiem jakiś sms, wiadomość na portalu, cokolwiek... Dowiedziałam się jak wszyscy, choćby inni ludzie z roku z którym tylko mówi „cześć”...
No to cześć...

*Lady Pank - Mniej niż zero
__________________________________________________
*Byłam na zakupach, jak zauważyłam tą informację w telefonie i akurat w radiu leciała ta piosenka, która idealnie oddawała moje uczucia...
Nic tej koleżance nie mówiłam, że mi było przykro, bo skoro była szczęśliwa, to nie było sensu drążyć tematu, ponieważ i tak było po fakcie, a przede wszystkim to w końcu były jej zaręczyny.

Później też dowiedziałam się, dlaczego tak się zachowała, ale o tym w swoim czasie.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz